Qwirkle – recenzja

Qwirkle to familijna gra logiczna, w której celem jest zdobycie jak największej ilości punktów. Gracze na początku gry losują sześć klocków w sześciu kolorach oraz kształtach i naprzemiennie tworzą z nich krzyżówkę. Obowiązuje jedna zasada: albo układamy ciąg różnych symboli w jednym kolorze, albo ciąg tego samego symbolu w różnych kolorach. Jeden klocek to jeden punkt, łatwo więc policzyć ile za dany szereg można ich uzyskać. Trzeba jednak pamiętać, że liczą się zarówno pionowe i poziome układy, bowiem dokładając tylko jeden klocek, możemy połączyć nim kilka ciągów. Dany rząd może liczyć nie więcej niż 6 klocków… i tu właśnie pojawia się: „Qwirkle!”. Otóż ten z graczy, który zakończy daną kombinację, wykrzykuje to magiczne słowo i zamiast 6 punktów, zdobywa 12 (zakładając, że dołożony klocek/klocki pasują tylko do jednego szeregu). Gra przeznaczona jest dla 2-4 graczy od 6. roku życia i określana połączeniem Scrabble i domina. W 2011 roku zdobyła nagrodę Spiel des Jahres.

Tematyka:

shubgami: Qwirkle jest grą abstrakcyjną – tematyki tutaj po prostu nie ma (i w związku z tym nie będzie oceniana). Chodzi o to, aby układać klocki, kombinować i zakończyć jak najwięcej ciągów. Niemniej w żaden sposób to grze nie ujmuje, nie chodzi tu bowiem o klimat, tylko łut szczęścia. Oczywiście moglibyśmy założyć, że kompletujemy np. armię gotową do boju… Tylko po co? 🙂

Mechanika:

shubgami: 4 – Prosta jak budowa cepa. Losujesz sześć klocków, ile wyłożysz, tyle dobierasz. Chcesz wymienić? Tracisz kolejkę. Oczywiście gra jest bardzo losowa, jednak nie znaczy to, że nie można mieć żadnej strategii. Warto uważnie obserwować to, co dzieje się na „planszy” – ten sam symbol w danym kolorze występuje tylko 3 razy w komplecie klocków. Mechanika gry jest po prostu przystępna dla każdego, wszelkie niejasności (?) są zawarte w instrukcji, która liczy sobie dwie strony.

gnom: 3 – Mega prosta, identyczna jak w Scrabble. Losowanie klocków i umieszczanie ich w odpowiednim miejscu, to załapie każdy. Nie ma tu moim zdaniem miejsca na strategię i planowanie swoich ruchów o kilka tur wprzód. Gra jest losowa, czasem przez to rodzi frustracje, kiedy cokolwiek byśmy nie wyłożyli, pomożemy przeciwnikowi albo zgarniemy marną liczbę punktów, ale również pozwala kombinować i zmusić szare komórki do pracy. Akurat w takim stopniu, że dobrze bawić mogą się przy Qwirkle wszyscy – świetna gra na rodzinne spotkania, która sprawdzi się również jako typowy filler.

Wykonanie:

shubgami: 4 – Gra jest naprawdę ładna i cieszy oko, zwłaszcza, kiedy wokół pełno „Qwirkle!” mieniących się kolorami tęczy. Do schowania klocków przewidziany jest duży, mocny, biały woreczek ze ściągaczem. Do czego można się przyczepić: niektóre klocki (kilka na wszystkie 108) są niechlujnie wykonane – coś jest odpryśnięte, występuje jakaś malutka skaza. Poza tym początkowo w pudełku znajdowała się tektura, która tworzyła w środku miejsce idealnie dospasowane na klocki ułożone w kwadrat (tak były tam umieszczone i zapakowane w folię). Jednak po włożeniu klocków do worka stała się ona zupelnie niepotrzebna – w pudełku zrobiło się za mało miejsca i trzeba było ją wyrzucić. Być może powinno być ono raczej wyższe niż szersze. Poza tym w grze zabrakło notesika do zapisywania punktacji, a inaczej niż na bieżąco podliczając, nie sposób określić zwycięzcy. Jednak ogólnie: czwórka z plusem.

gnom: 3 – Nie jest to gra, nad wykonaniem której można się zachwycać. Jest ono zwyczajnie solidne i przyjemne dla oka. Klocki są drewniane, worek na nie płócienny. Elementy nie powinny ulec zniszczeniu, jeżeli ktoś się bardzo nie postara. Symbole na klockach różnorodne i trudne do pomylenia. Dwa małe minusy: mały kontrast (szczególnie w kiepskim świetle) między niebieskimi i fioletowymi oraz czerwonymi i pomarańczowymi symbolami; z pudełka do wyrzucenia tektura, wypełniony klockami worek się tam z nią nie mieści. Brakuje też trochę jakiegoś toru punktacji albo choć notesiku do zapisywania wyników, ale to drobiazg – nawet jeżeli nie jesteśmy w stanie skołować kartki papieru i długopisu, każdy może notować swoje punkty na przykład w telefonie komórkowym.

Cena:

shubgami: 3 – Gra kosztuje w okolicach stówki i fakt, że klocki są drewniane a woreczek płócienny, ale to jednak trochę wygórowana cena. Jenga też jest drewniana (och okej, klocki nie są polakierowane i nie ma woreczka, ale za to pudełko jakie sprytne!), a kosztuje ok. 70 zł. Mogłoby być ciut taniej, ale cóż – to tylko pobożne życzenia.

gnom: 3 – Nieco za wysoka. To nie (przynajmniej na razie) kultowe Scrabble, o których każdy słyszał i te niespełna sto złotych może zniechęcić potencjalnych nabywców, szczególnie tych, nie mających z nowoczesnymi grami wiele do czynienia.

Czas rozgrywki:

shubgami: 4 – W sam raz. Zaczyna się tylko nieraz dłużyć, jak ktoś za długo się zastanawia (jednak zapewniam, że nie występują takie przestoje jak w Scrabble; i znowu nasuwa mi się to połączenie: Scrabble i domino, bo czas jest wypośrodkowany między tymi dwiema grami). Wtedy dobrą i ciekawą alternatywą jest gra z użyciem zegara szachowego. Mniej wtedy kombinowania, a więcej chaosu, ale warto spróbować.

gnom: 4 – Około czterdziestu pięciu minut, czyli w sam raz. Zdarza mi się nudzić podczas rozgrywki, ale tylko wtedy, kiedy nie mam już szans na zwycięstwo. W pozostałych przypadkach gra jest emocjonująca do samego końca.

Skalowalność na dwie osoby:

shubgami: 4 – W Qwirkle miałam okazję grać też w 3 oraz 4 osoby i jasne – więcej osób może nam wtedy przeszkodzić, przez co rozgrywka jest bardziej emocjonująca, jednakże gra dobrze sprawdza się na parę i jest miłym odpoczynkiem pomiędzy dłuższymi tytułami.

gnom: 3 – Moim zdaniem im więcej graczy, tym ciekawiej. Ale na dwie osoby Qwirkle też daje radę – pod warunkiem, że nie trafimy na kogoś wyraźnie od nas lepszego. Wtedy nawet szczęśliwe losowania klocków nam nie pomogą.

Podsumowanie:

shubgami: Qwirkle to przyjemna, lekka gra, która odpręża i pozwala na dużo śmiechu (zwłaszcza jeśli chcemy dokuczyć przeciwnikowi, a jesteśmy prawie niepokonani, nie licząc małego potknięcia ;)). Nie jest to jakiś wypasiony tytuł, ale raz na jakiś czas z chęcią zagram.

gnom: Lubię Qwirkle, o wiele bardziej niż domino i Scrabble, ale nie jest to gra, która by mnie powalała. Partia od czasu do czasu – ok, rewanż po przegranym, emocjonującym pojedynku – chętnie. Ale to tyle, nie przepadam za grami abstrakcyjnymi, wole tytuły nieco bardziej złożone i skomplikowane, dające więcej możliwości i mimo wszystko – mniej losowe.

Ocena: 70% zadowolenia
shubgami: 19/25
gnom: 16/25
Łącznie: 35/50

Advertisements

10 komentarzy

  1. „głupia losowa gra” ale i tak ją lubię 😀

  2. […] Gra zasługuje na piątkę, mimo iż nie będziemy jej ściągać z półki tak często jak Qwirkle czy […]

  3. […] dobra, ale ja gram tylko w Carcassonne i Qwirkle. – powie mi ktoś – Po co ja to czytam? Aha!, krzyknę i wskażę paluchem, na tego, kto […]

  4. […] Ja: To nie weźmiemy Lordsów? Zagrałabym. W Cyklady w sumie też. I w Claustrophobię. O, i Qwirkle! Gnom: Za duże pudła, wybierz jedną. Ja: Dwie. Gnom: Jedną. Ja: No […]

  5. […] jeszcze warto wziąć pod uwagę: Rój, Story Cubes czy Qwirkle, które choć posiada sporo kafli, wydaje mi się odpowiednie na taki wypad – płytki […]

  6. […] Qwirkle – Uwielbiam tę grę za jej prostotę i kolory tęczy. Jedna z najprzyjemniejszych, lekkich gier w […]

  7. […] wszyscy byli zachwyceni. Fajnie było patrzeć na ich roześmiane buzie. Podobnie zresztą było z Qwirkle (wiek: 6+), które doskonale sprawdziło się w mieszanym gronie. Poziom trudności i […]

  8. Hey There. I discovered your blog the usage of msn. That is a really smartly
    written article. I will make sure to bookmark it and return to read more of your useful info.

    Thanks for the post. I will definitely comeback.

  9. Oh my goodness! Incredible article dude! Thank you so much, However I
    am encountering difficulties with your RSS. I don’t know the reason why I cannot join it.
    Is there anybody getting the same RSS issues? Anyone who knows the solution will you kindly respond?
    Thanx!!

  10. I read this paragraph completely concerning the resemblance of latest and previous technologies, it’s awesome
    article.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: