Pojedynek Robotów – shogi dla najmłodszych. Naszym okiem

Pojedynek Robotów to w istocie uproszczona wersja japońskiego shogi. W oryginale, szachy z Kraju Kwitnącej Wiśni, rozgrywane są na planszy o wymiarach 9×9, a każdy gracz posiada dwadzieścia pionków. Pojedynek Robotów pozwala na zdecydowanie mniejszą skalę potyczki – starcia odbywają się na planszy 3×4, a pionki są cztery na gracza. W Pojedynku Robotów gracze na zmianę wykonują ruch jednym z dostępnych pionków, dysponujących indywidualnymi możliwościami ruchu. Celem gry jest wzięcie do niewoli wrogiego generała (czerwonego robota) lub dotarcie swoich generałem na przeciwległy koniec planszy. Zbijane po drodze pionki nie są usuwane z gry, tylko właśnie brane do niewoli – zamiast ruchu mogą zostać one zostać wyłożone na planszę jako nasze jednostki. Jest to polska edycja gry „Let’s catch the lion!”, opatrzona unikalną szatą graficzną – grafiki zwierzątek zostały zastąpione obrazkami robocików.

Gnom postanowił Pojedynek Robotów umieścić w kategorii Naszym okiem, ponieważ nie podobna tu oceniać tematyki (i skalowalności oczywiście, ale to nie podlega dyskusji, ponieważ gra przeznaczona jest właśnie dla dwu osób). Przyznam szczerze, że nie podoba mi się ta klasyfikacja – jest to dla mnie pewna niekonsekwencja. Owszem gry takie jak: Duchy, Rój, Pojedynek Robotów są problematyczne. Niby tematyka jest, ale dość pretekstowa (choć ja osobiście uważam, że w Roju, patrząc na mechanikę, jest naprawdę super trafiona). Ale niech mu będzie! Zatem Pojedynek Robotów w wydaniu Naszym okiem. Miłej lektury.

Okiem gnoma: Pojedynek Robotów to ciekawa gra. Jest bardzo prosta, na pierwszy rzut oka wydaje się wręcz banalna czy nawet głupia, ale tylko na pozór. W istocie pozwala mózgownicy się rozgrzać, choć oczywiście bez przesady. Plansza jest maleńka, pionków niedużo – możliwości siłą rzeczy są więc ograniczone. Gra pozbawiona jest oczywiście elementu losowości, co budzi nieco obaw – taki sam układ przy tak małej planszy może się szybko znudzić. Choć nie wiem na ile ta obawa jest uzasadniona – w grę sam grałem kilka razy, widziałem jak grają inni i nikt poza Shubgami znudzony nie był. Wykonanie nie powala, za to cena trochę zwala z nóg. Powinna być zdecydowania niższa. Być może rozważyłbym jej zakup nawet mimo niechęci Shubgami, ale za taką cenę wolę wybrać coś innego. Generalnie gra w porządku, ale nie porywa. Jej największą zaletą było zainteresowanie mnie oryginalnym shogi. I o to chyba w tej grze chodzi. Mocna trója.

Okiem shubgami: Od razu powiem, że gra mnie nie urzekła i jej ocena będzie niska. Ale może od początku… Jeśli chodzi o tematykę (o której tak, ja się wypowiem) jest faktycznie mocno naciągana. Coś w stylu: „Wykorzystajmy roboty w shogi, które uprościmy, aby dzieci miały frajdę”, czyli nie napracujemy się przesadnie, ale na czymś zarobimy. Być może do dzieci trafiają te roboty, ale do mnie nie bardzo. O wiele chętniej spróbuję zagrać w prawdziwe shogi, jeśli tylko nadarzy się okazja. Idąc dalej – mechanika. Dla mnie jest po prostu głupia i nudna w tym pomniejszonym wydaniu. 90% gry upływało nam na kopiowaniu swoich ruchów. Już samo ustawienie tych pionów jest bezsensowne. Jeśli od razu zbijesz komuś najmniejszego robota, sam zaraz stracisz takiego samego. Zbicie za zbicie. Plansza jest za mała, jest za ciasno i to zwyczajnie mnie nie wciąga, a męczy. Jeśli chodzi o wykonanie to spodziewałam się czegoś lepszego: plansza nieciekawa, jedyny plus że klocki są drewniane, ale ostatecznie to tylko drewniane klocki bez żadnej ozdoby, na które nakleja się nalepki robotów. Opakowanie ma fajną grafikę, ale na tym koniec. Dla mnie każda cena (ok. 60 złotych) będzie za wysoka, bo po prostu nie kupiłabym tej gry. W Pojedynek Robotów gra się około 15 minut, ale co to za różnica, skoro i tak nie mam na to ochoty. Niemniej może niektórych zainteresuje ten tytuł na kilka niezobowiązujących partyjek, które zamkną się w godzinie. Ogółem nie polecam. Być może nie odkryłam jej potencjału i przez odsłonę tego tytułu sama stanę się wiejskim głupkiem, ale niech te roboty idą się pojedynkować gdzie indziej. Dwója!

Advertisements

5 komentarzy

  1. […] podliczyłam noty i… OMG! Jacy jesteśmy nudni i zgodni, ciepłe kluchy. Niebawem recenzja Pojedynku Robotów i coś mi się wydaje, że tym razem w końcu nie będzie tak jednomyślnie. Pozdrowienia, […]

  2. […] Pojedynek Robotów – Po prostu nie! Nuda, poczucie bezsensu, stukanie palcami o blat stołu – tak wyglądały […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: