Śledztwo w Whitechapel. Mr. Jack. Recenzja

mr jack 4Mr. Jack to dwuosobowa gra detektywistyczna autorstwa Bruna Cathala i Ludovica Maublanca  wydana w 2006 roku nakładem wydawnictwa Hurrican.  Jeden gracz wciela się w postać Kuby Rozpruwacza, bodaj najsłynniejszego seryjnego mordercy wszech czasów. Jego celem jest wydostanie się z obławy, którą przygotowali najlepsi śledczy owych czasów, między innymi sam Sherlock Holmes i jego przyjaciel, doktor Watson. Jak nietrudno się domyślić, celem drugiego gracza jest schwytanie Kuby, zanim uda mu się wymknąć z Whitechapel. Plansza przestawia podzieloną na kilkanaście pól dzielnicę Londynu, Whitechapel. Znajduje się na niej osiem postaci, reprezentowanych przez okrągłe pionki. Jedną z nich jest Mr. Jack, czyli Kuba. Podczas gdy on stara się za wszelką cenę uciec z planszy w jedną z czterech uliczek, gracz prowadzący śledztwo usiłuje w tym czasie wyeliminować kolejnych podejrzanych, tak, aby nie pozostawić nawet cienia wątpliwości, kim jest morderca. Po każdej turze, w której gracze na przemian ruszają się i korzystają ze specjalnych zdolności postaci, Śledczy zadaje Mr. Jackowi pytanie: czy jesteś widoczny? W ten sposób wyklucza niektóre osoby – jeżeli Kuba jest widoczny (a więc stoi w świetle latarni, obok innego pionka lub jest oświetlony przez Watsona), Śledczy wie, że nie jest żadną z niewidocznych postaci. I odwrotnie, jeżeli jest niewidoczny, nie ma w gronie postaci widocznych. Gra trwa osiem tur – gracz kierujący poczynaniami Mr. Jacka wygra, jeżeli zdoła w tym czasie uciec, gracz będący Śledczym – jeżeli dopadnie zabójcę.

Tematyka

gnom: 3 – Podobnie jak w kieszonkowej wersji gry z rodziny Mr. Jacka, mamy tu do czynienia z lekką i nieco komiksową stylistyką, która jest dla mnie neutralna. Nie odrzuca mnie, ani nie zachwyca – wolałbym, aby była nieco mroczniejsza i cięższa.

shubgami: 4 – Ciemne ulice Whitechapel i czający się w zaułkach Kuba Rozpruwacz. Na jego tropie – detektyw. Kryminalny klimat, dla mnie super. Chociaż jest on oddany trochę mniej serio, niż w Mr. Jack Pocket, podoba mi się. Minusik za to, że Sherlock Holmes i dr Watson mogą okazać się tytułowym zabójcą.

Mechanika

gnom: 5 – Jestem ogromnym fanem gier autorstwa Cathali i jego geniuszu w kwestii projektowania mechaniki. Są zawsze jakby cięte brzytwą Ockhama, pozbawione niepotrzebnych elementów, ograniczone do absolutnie nieskończonej aktualności. Reguły Mr. Jacka załapiemy po pierwszej turze, gdyż są ultra proste. Nie ma w nich żadnych nieścisłości, nie ma dziesiątek wyjątków. A przy tym możliwości, jakie dają, są olbrzymie. I dzięki temu z każdą kolejną rozgrywką, gra nabiera większych rumieńców. Więcej kombinujemy, więcej planujemy, więcej główkujemy.

shubgami: 5 – Mechanika jest prosta, a jednocześnie bardzo fajnie pomyślana – zmusza do rozważenia wielu dostępnych opcji i przy okazji przewidywania ruchów przeciwnika. Mr. Jack i detektyw naprzemiennie rozpoczynają kolejne rundy. W każdej turze są dostępne cztery karty podejrzanych postaci (łącznie jest osiem kart). Wszystkie postaci mają specjalne zdolności (dwie lub jedną), które trzeba wykonywać w określonej kolejności bądź zamiennie. Ktoś potrafi przechodzić przez przeszkody, inny może przywołać resztę podejrzanych, a następny potrafi gasić latarnie w jednym miejscu i zapalać w innym, dowolnie wybranym. Wszystkie te specjalne umiejętności naszych podejrzanych pozwalają tak manipulować rozgrywką, aby skutecznie ukryć się przed śledczym, pozostając niewidocznym i uciec z okrytej złą sławą dzielnicy lub też wykryć, kto z zebranych jest tytułowym Mr. Jackiem.

Wykonaniemr jack 2

gnom: 5 – Naprawdę nie ma się do czego przyczepić, bo wykonanie Mr. Jacka jest i ładne i prawie niezniszczalne. Karty są z tektury tak grubej, że w pierwszej chwili wydają się być z drewna, podobnie żetony. Wszystkie informacje, o których trzeba pamiętać podczas gry, mamy ślicznie rozrysowane na jej elementach – planszy i kartach. Instrukcja rzetelna i solidna. Pudełko, choć jest w nim trochę powietrza, ma idealny rozmiar.

shubgami: 5 – Mam problem z oceną gry pod względem tej kategorii, ponieważ cały czas porównuję ją z „kieszonkowcem”. Ostatecznie… graficznie bardziej przekonuje mnie Mr. Jack Pocket (któremu za wykonanie dałam 4), ale jeśli chodzi o trwałość gry, ta wersja zdecydowanie zwycięża. A że płacimy też za jakość, bo grą chcemy cieszyć się długie lata (zwłaszcza, że tą naprawdę warto), daję 5.

Cena

gnom: 3 – Ta gra jest świetna. Warta każdej złotówki, która trzeba na nią wydać. Ale 130 złotych to jednak za dużo, na idealną cenę.

shubgami: 3 – Widzę, że gra potrafi kosztować nawet 140 złotych. Niby okej, ale… ALE właśnie. Za dużo, ¼ ceny mniej i byłoby naprawdę przyjemniej.

Skalowalność na dwie osoby:

gnom: Gra jest przeznaczona dla dwóch osób i jakby nie próbować, w więcej nie da rady. Wobec czego skalowalności nie oceniamy. 🙂

Czas rozgrywki:

mr jack 3gnom: 5 – Cóż, bywa z tym różnie, szczególnie kiedy druga strona rozważa każdą możliwą decyzję na tysiąc sposobów, ale generalnie jedna potyczka (razem z setupem) między Mr. Jackiem a Śledczym zamknie się w trzydziestu, no, może trzydziestu pięciu minutach. Drugie tyle, żeby zamienić się stronami.

shubgami: 5 – Optymalny. Moi współgracze pewnie spojrzą na mnie z lekkim politowaniem, ale właśnie tak, optymalny. Kolejne przestoje podczas moich ruchów świadczą tylko i wyłącznie o analitycznym podejściu do gry. 😉 Rozgrywka to około 30 minut świetnej zabawy połączonej z napięciem.

Podsumowanie:

gnom: Polubiłem tę grę od razu, jednak po zbyt dużej ilości partii w zbyt krótkim czasie trochę mi przeszedł entuzjazm do niej. Odświeżona, po raz kolejny rozkochała mnie w sobie. Jest w niej dużo kombinowania, dużo emocji i dużo frajdy.

shubgami: Mr. Jack to obowiązkowa pozycja dwuosobowa. Bawi, frustruje, wzmaga chęć rywalizacji, daje satysfakcję – tego wymagam od gry planszowej i tu to wszystko znajdziemy. Muszę jednak zwrócić uwagę na fakt, że gra potrafi przejeść się po kilkudziesięciu partiach (dobrym rozwiązaniem byłby tu dodatek Mr. Jack  Expansion, wprowadzający do rozgrywki nowe postaci podejrzanych z nowymi super zdolnościami). Przez długi czas nie mieliśmy ochoty grywać w Mr. Jacka, mimo że okazji nie brakowało. Co ciekawe, kieszonkowej propozycji tego tytułu to nie spotkało. W Pocketa zawsze gramy chętnie. Moja ocena tych gier jest procentowo taka sama, jednak bliższy mi będzie Mr. Jack Pocket. Każda wersja gry o Kubie Rozpruwaczu ma swoje plusy i minusiki, ale te drobne różnice, wpływające na jakość rozgrywki, mierzy się tu w skali szarości – trudno za nie dodać lub odjąć punkt i stwierdzić, że w jednym albo drugim pudle coś jest dużo gorsze bądź dużo lepsze. W tym podsumowaniu chcę zwrócić uwagę na esencję. I esencjonalnie Mr. Jack Pocket pobił swojego starszego brata.

Ocena: 86% zadowolenia
gnom: 21/25
shubgami: 22/25
Łącznie: 43/50

Advertisements

2 komentarze

  1. […] Jack Pocket to kieszonkowa propozycja wydawnictwa Hurrican, będąca częścią serii Mr. Jack i Mr. Jack in New York. Nie jest to jednak ich pomniejszona wersja, ale zupełnie nowa gra, która […]

  2. […] 2 – Nuda. Nie chce mi się w to grać we dwójkę, wolę ściągnąć z półki Mr. Jacka czy eee… cokolwiek. Jeśli już w ogóle otworzyć pudełko to lepiej zagrać w czwórkę, w […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: