Uwaga! Budynek grozi zawaleniem. Basilica. Recenzja

Szybkimi krokami ruszyli przed siebie. Nawałnica nie dawała im spokoju od dobrej godziny, a oni wciąż nie mieli gdzie się schronić. Nieprzyjemne już i tak mokradła z każdą kroplą deszczu przemieniały się w jeszcze większe błoto, które znacznie utrudniało im poruszanie się. Stopy brodziły w brązowo-szarym szlamie, raz po raz zapadając się i ślizgając. Nagle jeden z nich utknął w bagnie, osuwając się po najbliższym drzewie. – Nie dam już rady… Idźcie beze mnie, ratujcie się… – Nie gadaj bzdur! – wrzasnął Clajen, a jego słowa zagłuszył świst wiatru – Zaraz opuścimy las i pewnie nieopodal znajdziemy jakąś wioskę. – Krążymy już od kilku godzin… Wiesz, że las nie lubi nieproszonych gości i zabiera ich tak jak morze… Idźcie, zostawcie mnie!  – krzyknął bezradnie Nigvil. Clajen nie zważając na słowa towarzysza i liście, które spadając z drzew, przyklejały mu się do twarzy, zawołał dwóch kompanów podróży, którzy pozostali z tyłu. – Ja i Civil poniesiemy go do najbliższej wioski. Sifredo, ty pójdziesz przodem – orzekł. Wyciągnąwszy Nigvila z  sideł mokradła, który ze zmęczenia stracił przytomność, ruszyli do przodu. Wędrowali jeszcze dobrą godzinę, a może dwie, co i rusz zmagając się ze skutkami piorunów, które podrzucały im pod nogi gałęzie i korony drzew. Raz uderzenie było tak silne, że wielki konar drzewa zagrodził im drogę. Cudem uniknęli śmierci, a Clajen pomyślał wtedy o srebrnym liściu, który wisiał na jego piersi. Deszcz nie przestawał bębnić, ale mrok, do którego ich oczy zdążyły się już przyzwyczaić, rozrzedzał się. – To koniec, las kończy się… O mój Boże… – wydyszała Sifreda, opadając na kolana, a na jej ubłoconą twarz zawitał nieodgadniony grymas. Civil podbiegł do niej, a zaraz po nim doszedł Clajen, niosąc przewieszonego przez plecy Nigvila. Spojrzeli przed siebie, omiatając wzrokiem kilkaset stóp wysokości. Przed ich oczami rozpościerała się wielka, gotycka katedra, otoczona z prawej strony rusztowaniami. Strzelista bryła miała kolor brudnego piasku, przyozdabiały ją witraże, mieniące się czerwienią, granatem, żółcią i złotem. – To cud, ale chyba znaleźliśmy miejsce spoczynku. Chodźmy, to już naprawdę kawałek. – powiedział dziarsko Clajen. Szli wolno, rozglądając się wokół siebie. Nawet nie zauważyli, że burza uspokoiła się i przestało padać. Podeszli do ogromnych, łukowych drzwi. Clajen chwycił za wielką klamkę i wrota z lekkim oporem otworzyły się, skrzypiąc przeraźliwie. Weszli jeden po drugim. Drzwi zatrzasnęły się z łoskotem. Nagle, nieopodal nich, na posadzkę nawy głównej runął żyrandol, roztrzaskując się w drobny mak. Kawałki szkła ugodziły Sifredę w ramię. Przerażeni, cofnęli się o kilka kroków. Civil szarpnął gorączkowo za klamkę, jednak drzwi nie chciały ustąpić. Usłyszeli kroki. Ich oczom ukazał się niski, chudy człowiek. Ów człowiek miał prawie łysą głowę, którą porastały tylko kępki białych włosów wokół uszu. Wspierał się na lasce. Palce miał kościste, przeraźliwie długie, zakończone ostrymi, pożółkłymi paznokciami. Spojrzał na nich chytrze, uśmiechając się niby przyjaźnie. – Witajcie w Basilice… – szepnął, przeciągając każde słowo, a oni wiedzieli już, że zagoszczą tu na dłużej…

basilica6Basilica to strategiczna gra dla dwóch osób, polegająca na budowaniu katedry. Każdy z graczy otrzymuje 6  drewnianych kostek budowniczych (jedną z nich przeznacza na tor punktacji, a pięć pozostałych używa do obstawiania pól katedry) i 4 żetony, które będzie mógł wykorzystać dobierając odpowiedni kafel z rozkazem. Celem gry jest uzyskanie jak największej ilości punktów, a zdobywa się je dzięki przejmowaniu zbudowanych obszarów tytułowej Basilici. Gracze naprzemiennie wykonują swoje ruchy – każdy z nich musi wykonać trzy akcje. Do wyboru ma: zagranie kafla z rozkazem, zagranie kafla z polem katedry, umieszczenie znacznika budowniczego na ostatnio dołożonym kaflu. Akcje można wykonywać w dowolnej konfiguracji, a więc na przykład zagrać każdą raz, zagrać jedną trzy razy, albo wykonać dwie takie same i jedną inną. Wykładanie kafli z polem katedry jest esencjonalne, gdyż to właśnie dzięki nim będziemy gromadzić punkty. Podobnie jednak jak w Carcassonne, żaden z dołożonych kafli nie jest własnością wykładającego – o tym, do kogo będzie należał dany obszar decyduje liczba znajdujących się nań budowniczych. Kafle z rozkazami zawierają różne akcje, które służą generalnie do wpływania na obszary (na przykład podwojenie punktów, dołożenie rusztowań), umocnienia swojej, albo osłabienia pozycji przeciwnika. Niektóre z kafli z polem katedry mają narysowaną w rogu koronę – za każdy taki wyłożony kafel przesuwamy o jedno pole do przodu specjalnego piona – Króla. Król służy do wyznaczania czasu gry – gdy dojdzie do 30 pola, rozgrywka kończy się. Punkty podliczane są trzykrotnie – gdy Król osiągnie pola numer 10, 20 i 30. Tyle o regułach w prawie telegraficznym skrócie. Autorem gry jest Łukasz Pogoda. Za wydanie odpowiada Rebel.pl.

Tematyka

gnom: 3 – Pretekstowa, ale umiejętnie oddana za pomocą grafik i sensownie przemyślanych rozkazów.

shubgami: 4 – Owszem, może i pretekstowa, ale naprawdę nie wyobrażam sobie bym mogła budować cokolwiek innego, niż katedrę. Grafika na okładce jest świetna, przywodzi na myśl „Katedrę” Bagińskiego. Podoba mi się ten klimat. Mimo że nie jest to gra fabularna, atmosfera architektury może prowokować do snucia interesujących opowieści.

Mechanika

gnom: 4 – Nie sposób uniknąć tu porównań do Carcassonne – wykładamy kafle, układamy pionki i rywalizujemy o obszary, w celu zgarnięcia jak największej liczby punktów. Jednakże mechanika w Basilice jest dużo bardziej konfliktogenna i dynamiczna – a dzieje się tak za sprawą kafli z rozkazami i „potrójnej punktacji”. Kafle rozkazów sprawiają, że już nie tylko usiłujemy ułożyć jak najlepszy dla siebie obszar i ewentualnie, jeżeli dociągniemy coś nieprzydatnego, jak „zamknąć” jakiś obszar przeciwnikowi. Tu para idzie jeszcze w knucie, psucie i złośliwe zagrywki: wzajemne niszczenie sobie pól z obszaru, blokowanie, przesuwanie budowniczych, podwajanie ich siły… „Potrójna punktacja”, czyli trzykrotne podliczenie punktów na różnych etapach, sprawia, że gra jest bardziej emocjonująca i nasze posunięcia mają znaczenie od początku do końca.

shubgami: 5 – Podoba mi się ta dynamiczna i agresywna rozgrywka, chociaż nieraz można dostać szału, kiedy już wydaje ci się, że ten obszar zapunktuje u ciebie, a twój rywal w ostatnim ruchu dociąga świetny kafel z rozkazem, zabierając ci dużo warte pole sprzed nosa. Basilica to ten typ gry, w którą chce się grać nieskończoną ilość rewanżów (byleby tylko w końcu wygrać…). Dużo kombinowania, robienia psikusów współgraczowi. Jedyny minusik, który jednak nie wypłynie na ocenę tej kategorii, bowiem myślę, że może to wynikać w dużej mierze z moich osobistych predyspozycji, a nie mechaniki, za to, że chyba nigdy nie użyłam krążka „x2”. Wydaje mi się on zbyt niepewny i jednocześnie zbyt silny na naszą niekorzyść w momencie porażki. Ale jak mówię, to może być tylko moje asekuranctwo i obawa przed ryzykiem.

basilica5Wykonanie

gnom: 3 – Przyzwoite i trwałe. Nie robi oszałamiającego wrażenia, a wypraska jest kiepska. Odpowiedni rozmiar pudełka, dobrze napisana instrukcja z dużą liczbą przykładów i obrazków, która wyjaśnia wszystko od A do Z.

shubgami: 4 – Lubię taką kolorystykę – przywodzi mi na myśl starą talię kart do gry, gdzie wszystko było utrzymane w kolorze butelkowej zieleni, miodu pitnego, szkarłatu i granatu szat dam i jopków. Kartony są mocne no i dodatkową uciechę, jak zawsze sprawiają mi drewniane kostki/pionki.

Cena

gnom: 3 – W najtańszej wersji, jaką znalazłem kosztuje 70 złotych i jest to – moim zdaniem – troszkę za dużo.

shubgami: 4 – Cenowy średniak, jest okej. Jasne, że mogłoby być taniej, tak jak i właściwie zawsze. 😉

Czas rozgrywki

gnom: 4 – Około 45 minut, co dawałoby idealny czas rozgrywki, ale czasem – choć nie często – potrafi się nieco dłużyć.

shubgami: 4 – Czasem jest idealnie, a czasem chciałoby się partię zakończyć szybciej (zwłaszcza, jak widzisz, że przegrana jest nieunikniona). Niemniej zadowala.

Skalowalność na dwie osoby

gnom: Gra przeznaczona jest tylko dla dwóch osób.

basilica4Podsumowanie

gnom: Lubię tę grę! Potrafi być naprawdę emocjonująca. Mechanika z dużą dawką negatywnej interakcji jest jej najmocniejszą stroną – w związku z czym nie będzie odpowiadała osobom, które nie lubią sobie od czasu do czasu podokuczać podczas rozgrywki. Dla pozostałych, Basilica to dobra opcja na grę dwuosobową.

shubgami: Jedna z moich ulubionych dwuosobowych pozycji. Wygrana jest dla mnie wyzwaniem i pojedynek zawsze sprawia mi dużo satysfakcji. Lubię negatywną interakcję, choć zdarza mi się ją też mocno odchorowywać („Nie zagram w to już nigdy więcej!”). Basilica to po prostu dobra, przemyślana gra, którą warto mieć w swojej kolekcji. 🙂

Ocena: 76% zadowolenia
gnom: 17/25
shubgami: 21/25
Łącznie: 38/50

Reklamy

10 komentarzy

  1. Widać, że to jedna z ulubionych gier shubgami po zawyżeniu przez nią oceny w prawie każdej kategorii w jakiej się dało :P. Zresztą oboje byliście w kwestii tematyki wyjątkowo życzliwi – dla mnie dwója jak nic.
    PS. Nie wiem zupełnie dlaczego, bo zazwyczaj gram w większym towarzystwie, ale prowadzicie mój ulubiony blog planszówkowy.
    PS2 Dzięki waszej recenzji Mr Jacka w wersji kieszonkowej sprawa prezentu gwiazdkowego dla mojego brata i jego dziewczyny została w ostatniej chwili uratowana. Przesyłają pozdrowienia. 😀

    1. Oj tam, oj tam, to Gnom zaniżył, a nie ja zawyżyłam. 😛 Dzięki za miłe słowa! Pozdrawiamy także. 🙂

    2. Dzięki Ołowiu, miło czytać takie rzeczy. 🙂 Co do naszych ocen, to często miewamy trudności czy to już 4, czy może jeszcze 3 – łatwiej nam jednak wymienić co jest w poszczególnej kategorii fajnego, a co jest niezbyt udane. Czasem mamy potem wątpliwości, czy ta ocena jest aby na pewno adekwatna. Pracujemy skrycie nad ulepszeniem systemu oceniania, ale nie chcemy robić rewolucji, więc wprowadzenie go wymaga jeszcze kilku przemyśleń. 🙂

  2. Pomimo małej wady z „rozdzielczością” Waszej oceny w poszczególnych kategoriach nalegam żeby się jej trzymać. Robienie 10-stopniowej skali to tylko kolejny krok w kierunku dodania minusów i plusów (jak u Wookiego) a potem przeskoczenia na skalę 0-100% (gdzie kryteria już się tak rozmywają, że nie wiadomo jak to porównać). Skala 1-5 + Wasze krótkie relacje w zupełności wystarczają. No i jakby nie było zawsze jest to zdanie dwóch różnych osób co szczególnie sobie chwalę.
    Pozdrawiam serdecznie!

    1. Choć coś takiego, o czym wspominasz chodziło nam kiedyś po głowie, zrezygnowaliśmy z tych pomysłów i teraz raczej myślimy o dodaniu jeszcze kolejnej oceny – czysto subiektywnej, związanej po prostu z sympatią lub antypatią w podsumowaniu. 🙂 Ale czy coś takiego w ogóle się pojawi – zobaczymy. 🙂

  3. […] 4 – 5 osobach. Na parę jest okej, ale… częściej wolę zagrać w coś innego – choćby Basilicę, która mimo że też opiera się na wykładaniu kafli, pozwala na większą strategię i […]

  4. […] recenzji. W łóżku doskonale sprawdzą się Mr. Jack Pocket (pełna wersja także daje radę), Basilica czy Zakazana Wyspa. Nie mają one ani wielu elementów, ani kruchych figurek, które mogą się […]

  5. […] Mówię o grach w stylu właśnie Carcassonne, Qwirkle, Claustrophobii, Architektonu czy nawet Basiliki, czyli o grach, w których  istotne jest dołożenie jakiegoś elementu i często rozgrywkę psuje […]

  6. […] rozmowach. Spokojnie możemy też zabrać ze sobą: Małego Księcia, Zakazaną Wyspę lub Basilicę. Co prawda te gry mają nieco większe pudełka, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrezygnować […]

  7. […] Gra, do której mamy największy sentyment: Basilica […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: