Nie przy stole #2 – Wzloty i upadki

twisterPewnie nie raz mieliście okazję brać udział w scence (a jeśli nie mieliście to zapewniam was, że ja miałam), w której gracz konfrontuje swój pogląd na temat gier planszowych z nie-graczem. Nie-gracz bywa z gruntu źle nastawiony do takiej rozrywki, określając ją mianem albo nudnej, albo naiwnej, albo zbyt skomplikowanej.

Patrząc jego oczami: grupa osób siedząca kilka godzin wokół stołu z pochylonymi głowami, śmiejąca się z dziwnych żartów, milcząca lub posługująca się niezrozumiałym słownictwem.

Przyznajcie, to może wyglądać niepokojąco (tak jak grupa studentów matematyki/fizyki urządzająca sobie LAN party na środku wydziału). I bywa to przyczynkiem do tego, że niektórych nie da się przekonać do niczego poza Chińczykiem…

Pamiętam sytuację na jednym z games roomów, który organizowaliśmy… Przyszła pewna para w dość niezidentyfikowanym wieku, chcąca zagrać w jakąś grę. Zaproponowaliśmy im Fasolki, oferując jednocześnie swoje towarzystwo. Zagraliśmy. Mogłoby się wydawać, że gra im się spodobała. Jako organizatorzy nie mogliśmy jednak poświęcać im całego swojego czasu. Poleciliśmy im więc jakiś inny, tym razem dwuosobowy, tytuł. Goście stwierdzili, że teraz chcą zagrać w Chińczyka. Mieliśmy w zanadrzu tę pozycję (przezorny zawsze ubezpieczony) i oddaliśmy ją w ich ręce. Para obraziła się jednak na nas twierdząc, że Chińczyk w dwie osoby to nuda i oni stąd idą, bo nie ma w co (kilkadziesiąt pudeł piętrzących się na stole) i z kim grać. True story.

Na szczęście do bardziej otwartych można dotrzeć. Wystarczy zaproponować im alternatywną wersję planszówek: bez stołu, która zamiast długich i męczących analiz, będzie kojarzyła się z powrotem do dzieciństwa i dobrą zabawą w gronie znajomych.

twister1Któż z nas nie pamięta Twistera? Ta gra królowała na wszelkich urodzinach, kiedy byłam uczennicą szkoły podstawowej. Lewa ręka na zielone. Prawa ręka na niebieskie. Lewa stopa na czerwone. Bęc! Nie dalej jak wczoraj Gnom pożyczył Twistera od naszego wspólnego kumpla, Amena. Rozłożyliśmy matę (niech was moje ostrzeżenie obroni przed niezwróceniem uwagi na zagniecenia; poskładanie tego cholerstwa z powrotem graniczy z cudem…), każde z nas stanęło jedną stopą na żółtym, a drugą na niebieskim polu. Wskazówki poszły w ruch. Nie trwało to długo zanim zaliczyłam upadek na najbardziej miękką część swojego ciała, ale dawno tak nie piszczałam (i nie sapałam), grając w grę planszową. Polecam, zwłaszcza na zimowe wieczory, żeby się trochę rozgrzać i spalić poświąteczny tłuszcz (założę się, że dalej go hodujecie).

Inną grą ruchową, która także ma szansę zachwycić nie-graczy i zachęcić ich do wejścia w szeregi graczy, jest Dancing Eggs. Gra wygląda bardzo niekonwencjonalnie – zamiast w zwykłym kartonowym pudle Dancing Eggs została zamknięta… w pudełku po jajkach. 🙂 W środku znajdziemy oczywiście jajka (niesamowite, prawda?): 9 gumowych i jedno drewniane, dwie duże, drewniane kostki oraz instrukcję. Reguły gry są bardzo proste dancingeggs(oprócz tego, że można się ruszać, nie trzeba myśleć!) – gracze stają dookoła gry (mam nadzieję, że jeśli będzie ona leżeć po prostu na stole, to nie uznacie tego cyklu za niewłaściwy) i naprzemiennie rzucają czerwoną kostką, na której znajdują się różne ikony, symbolizujące sposób przechwycenia jaja (np. wszyscy biegamy wokół stołu i kto pierwszy złapie kostkę po biegu, bierze jajko). Ten gracz, któremu uda się wziąć jajko, turla białą kostkę, która wskazuje, gdzie owo jajo powinien umieścić (np. między nogami). Z każdym kolejnym rzutem jest coraz śmieszniej – ktoś biegnie z jajkiem pod pachą, ktoś inny pieje jak kogut z jajkiem pod brodą itp. Dancing Eggs to dobry tytuł imprezowy, choć trzeba przyznać, że nie na huczną posiadówkę, bo gra przeznaczona jest dla 2 – 4 graczy (niemniej można oczywiście spróbować zagrać w więcej osób).

Ostatnią grą, ku której zwrócę swe spojrzenie będzie Angry Birds Action Game. Gra kojarzona raczej z komputerem, tabletem czy smartfonem, robi aktualnie furorę wśród dzieciaków (i nie tylko) w trochę innej formie. W pudełku znajdujemy okrągłą matę, którą możemy przybić do ziemi dzięki malutkim kołkom, pokryte materiałem złe ptaki, gumową świnię, drewniane klocki w celu utworzenia konstrukcji, a także worek do spakowania całej zawartości. Mata jest podzielona na obszary punktacji (od 5000 do 50). Najlepiej angrybirdspunktowany jest obszar zaraz za budowlą, na której umieszczona jest świnia. Naszym celem jest zrzucenie świni z tej konstrukcji i zdobycie jak największej liczby punktów. Mamy dwa rzuty. Kto zdobędzie najwięcej punktów podczas rundy – zdobywa gwiazdkę. Kto zaś zdobędzie trzy gwiazdki, wygrywa całą grę. Zauważcie – tutaj też się ruszamy i też nie myślimy! Angry Birds Action Game to przede wszystkim dobra zabawa dla dzieciaków, a także dla tych, dla których jest jeszcze szansa, że małymi kroczkami wkręcą się w planszówki (chcąc kupić tę pozycję, natrafią na setki innych, a nuż im się coś spodoba?). Angry Birds Action Game ma mnóstwo dodatków (jeszcze jedną świnkę z klockiem, kolejnego złego ptaka), trzeba więc uważać na swój portfel, jeśli tytuł przypadnie nam do gustu. 😉 Angry Birds mają dla mnie jeszcze jedną zaletę – kojarzą mi się z grą w boulle (tam też jest świnka, hue hue).

Scenka rodzajowa: Wyobraźmy sobie, że jest lato (podejrzewam, że na tym etapie wasze procesory mają już problem, ale spróbujmy). Jest więc lato, lekki wiaterek. Wychodzicie ze znajomymi na polanę. Zabieracie Twistera, Dancing Eggs i Angry Birds Action Game (oraz diabolo, piłkę, badmintona i inne fajne rzeczy, którymi można cieszyć się w lecie). Rozkładacie się z tym wszystkim na przyjemnie zielonej trawce. Słońce miło przygrzewa. Postanawiacie zagrać w Angry Birds. Zabawie towarzyszy śmiech, piszczenie (jeśli tam jestem to na pewno), docinki i żarciki. Zauważacie swojego znajomego, nie-gracza, który podąża w waszą stronę. O ile idziecie, że chce się przyłączyć? 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: