Niebezpieczna wyprawa śmiałków. The Adventurers: The Pyramid of Horus. Recenzja

Chantal Sarti odskoczyła z impetem w bok. Prawie w tym samym momencie wielki kamienny blok uderzył w to samo miejsce, gdzie przed chwilą stała młoda Francuzka. Kłęby kurzu podniosły się gwałtownie, atakując jej oczy, nos i gardło. Spojrzała przez łzy na Davida Gore’a, który wyciągnął broń. Strzelił, a jego dłoń nie drgnęła nawet o milimetr. Wielka mumia padła natychmiast jak kłoda. David szybko otworzył sarkofag i wyciągnął z niego figurkę kota. – To już trzeci, który opróżnia! – pomyślała z wściekłością Chantal – Trzeba pokrzyżować mu szyki i dotrzeć jak najszybciej do korytarza Horusa.

The Adventurers POH - Gra na parę#2The Adventurers: The Pyramid of Horus to gra przygodowa dla 2 – 6 osób. Każdy z graczy wciela się w jednego z dostępnych ośmiu śmiałków, którzy wyruszają po skarby do Piramidy boga Horusa. Możemy kierować poczynaniami m. in.: Rasputina, mistyka z Syberii; Abdela Wahaba, egipskiego erudyty, który potrafi odczytywać hieroglify; Jose’go Ardilii, Hiszpana, dla którego żaden sejf nie stanowi tajemnicy; Maki Watanabe, młodej Japonki o nadzwyczajnym refleksie. Wszyscy Awanturnicy posiadają specjalną zdolność, która pomoże im w przetrwaniu wyprawy, jednak taka nadzwyczajna umiejętność może być użyta tylko raz w ciągu gry. Każda runda wygląda następująco: gracze decydują o liczbie kart załadunku (suma wszystkich kart skarbów, ran i idoli; można je odrzucać, jednak rany tylko wtedy, kiedy mamy na nie antidotum), pierwszy gracz rzuca pięcioma kostkami w różnych kolorach (białym, czerwonym, zielonym, żółtym i czarnym). Następnie każdy z graczy określa poziom załadunku (poziomy to przedział posiadanych kart; im bardziej gracz jest obciążony tym prawdopodobnie mniej akcji będzie mógł wykonać, np. jeśli ma 0 – 3 karty każda kość z wyrzuconą dwójką i większą ilością oczek zapewnia mu akcję, natomiast jeżeli liczba jego kart wynosi od 4 do 6 tylko kości z trzema oczkami w górę gwarantują mu akcję). Gracze po kolei wykonują swoje akcje: mogą się poruszyć po linii prostej, zbierać karty ze skarbami (ale uwaga, wśród nich znajdują się też różne rany!), otwierać sarkofagi, opróżniać sarkofagi czy rzucać kośćmi, aby zdobyć swoich idoli (trzeba pamiętać, że zdobycie idola to jednoczesne przyjęcie na siebie klątwy – od tego momentu jakiś kolor kości nie jest brany pod uwagę przy określaniu liczby akcji). Kiedy wszyscy gracze już się poruszą, pierwszy gracz rzucając kostkami, wprawia w ruch mumie (jeśli stoisz na tym samym polu co mumia, zostajesz zraniony). Na koniec przychodzi czas na najniebezpieczniejszy element gry – na dane pole na planszy spada kamienny bloczek. Strzeż się go! Jeśli nie masz gdzie przed nim uskoczyć – giniesz na miejscu.

Celem gry jest przeżycie i wydostanie się z piramidy (jeśli wszyscy zostaną w niej uwięzieni, wygrywają mumie). Jeżeli uda ci się spełnić te dwa warunki, możesz dodać cyfry na twoich kartach ze skarbami. Ten, kto może pochwalić się największą wartością swoich kart, zwycięża grę i zyskuje miano najlepszego Awanturnika!

Tematyka

shubgami: 5 – Wierzcie lub nie, ale jest naprawdę odczuwalna. 🙂 Klimat dalekiej, niebezpiecznej wyprawy, klątwy, magia Egiptu i piramidy. Gorąco, mgliście, piasek na rękach i kurz pod stopami. Fanom Indiany Jonesa, filmu Miłość, szmaragd i krokodyl czy Goonies na pewno przypadnie do gustu.

gnom: 5 – Shubgami ma rację – uwielbiam Indianę Jonesa i strasznie kręci mnie taki awanturnicki, przygodowy klimat. I w tej grze można się poczuć jakby się brało udział w wyprawie do Świątyni Zagłady. Tematyka jest naprawdę rewelacyjnie oddana.

Mechanika

shubgami: 3 – Robię to z wielkim bólem serca, ale muszę dać tróję. Po lekturze instrukcji, przed zakupem gry, byłam oczarowana. The Adventurers POH - Gra na parę#3Myślałam, to musi być super gra! I wszystko byłoby super, bo uważam, że mechanika jest naprawdę przemyślana (klątwa związana z zabraniem karty idola, określenie ilości akcji) i wspaniale współgra z tematyką gry. Ale chyba po prostu chciałabym mieć więcej do powiedzenia w grze. Dużo losowości i lekka schematyczność ruchów nie pozwala mi dać 4. Być może jednak nie lubię gier przygodowych? Pociąga mnie ich tematyka, wykonanie, ogólny klimat, ale reszta często pozostawia niedosyt.

gnom: 3 – Jedyna „bolączka” The Adventurers. Co prawda wszystko działa jak należy, są emocje, są szybkie tury, proste i zrozumiałe reguły, ale czegoś brakuje. Trudno mi nawet dokładnie określić czego – może po prostu trochę za duży nacisk położono na tematykę i podporządkowanie jej mechaniki, przez co póki gramy jest fajnie, ale jakoś niekoniecznie ma się ochotę od razu na kolejną partię. Brakuje większej możliwości wyborów, ciut za mało akcji można podjąć, żeby gra wciągała bez reszty.

Wykonanie

shubgami: 5 – Jedna z najładniej wykonanych gier, z jakimi miałam przyjemność obcować. Kolorystyka jest genialna, grafiki świetne. Jakość elementów nie budzi żadnych zastrzeżeń. Jedyne co mnie trochę irytuje (ale to mały minusik), to pudełko, a raczej chowanie w nim wszystkich części gry. Poza tym – cudownie, świetnie, ochy i achy. 🙂

gnom: 5 – Trwałe i piękne, co dla Fantasy Flight Game jest standardem. Wykonanie stoi na najwyższym poziomie i jest naprawdę świetne w każdym calu: od instrukcji, przez pudełko, karty i bloczki, po figurki.

Cena

shubgami: 4 – Grę nabyłam za 129 zł w promocji, normalnie można ją kupić za około 150 złotych. Przyzwoita cena.

gnom: 4- Gdyby The Adventurers kosztowali te 130 złotych na stałe, byłaby to piątka z wykrzyknikiem. Ale za taką liczbę i jakość elementów, cena i tak jest bardzo dobra.

Czas rozgrywki

The Adventurers POH - Gra na parę#7shubgami: 4 – Trudno powiedzieć, ponieważ albo sami decydujemy, kiedy gra się skończy, albo układ spadających co turę kamiennych bloczków. Mniej więcej jest to 45 minut, do godziny (czasem z małą nadwyżką) w maksymalnym gronie graczy.

gnom: 4 – Może się zdarzyć, że któryś z graczy zostanie wyeliminowany (lub sam się wyeliminuje) przed końcem rozgrywki, ale gra jest na tyle przemyślana, że raczej nie ma prawa zdarzyć się to zbyt szybko. Natomiast przez bardzo istotny czynnik losowy, zdarzają się dłużyzny. Mowa tu przede wszystkim o sytuacjach, gdy zebraliśmy kiepskie skarby i wiemy, że nie mamy szans na zwycięstwo.

Skalowalność na dwie osoby

shubgami: 4 – Mimo wszystko pozytywne zaskoczenie. Przyjemny pojedynek. Graliśmy z Gnomem na dwa sposoby: 1. każdy kieruje losem dwóch śmiałków, a na koniec gry zdobyte przez nich skarby są sumowane; 2. każdy wciela się w jednego Awanturnika. Początkowo myślałam, że pierwsza opcja bardziej przypadnie mi do gustu, jednak okazało się, że pojedynek 1 vs 1 jest bardziej emocjonujący.

gnom: 4 – Byłem pewien, że na dwie osoby będzie słabo, ale jest nieźle. Gorzej niż w większym gronie, ale spokojnie da się dobrze bawić. Musimy jeszcze poeksperymentować z prowadzeniem grup awanturników, bo choć na pozór daje nam to większe możliwości podczas rozgrywki, to póki co było przy tym więcej zamieszania, niż radości. Nadmienię tylko, że ten wariant – kierowania kilkoma postaciami zamiast jednej – nie jest przewidziany w instrukcji.

Podsumowanie

shubgami: Ogółem jest fajnie, ale trochę się rozczarowałam. Cały czas przekonuję się do tej gry, bo przyznam – pokładałam w niej duże The Adventurers POH - Gra na parę#6nadzieje i chyba trochę chciałabym usprawiedliwić swój zakup. Nie będzie to tytuł ściągany z półki często, ale ostatecznie nie są to na pewno zmarnowane pieniądze. Trudno jest mi wam ją jednoznacznie polecić – najlepiej przekonać się samemu. Co jeszcze mogę dodać, to wydaje mi się, że osoby z agresywnym stylem gry będą bardziej zadowolone, niż te zachowawcze.

gnom: Końcowa ocena jest dość wysoka – i słusznie – ale nie jest to gra, która przypadnie do gustu każdemu. Jeżeli lubicie przygodówki, będzie to świetna, emocjonująca pozycja. Jeśli wolicie strategie albo gry logiczne, jest szansa że szybko się The Adventurers znudzicie. Gra na sto procent spodoba się dzieciakom (powiedzmy 10+), a i rodzice nie będą nią znużeni i zmęczeni. Planszówkowi wyjadacze szukający nieco dłuższego, lekkiego fillera też mogą być zadowoleni. Ale hardkorowcom, którzy grają tylko w Twilight Imperium na zmianę z Puerto Rico – do gustu raczej nie przypadnie.

Ocena: 83% zadowolenia
shubgami: 25/30
gnom: 25/30
Łącznie: 50/60

BONUS!

Jeśli spodobała wam się gra, zastanawiacie się nad jej zakupem, możecie skorzystać z polskiej instrukcji Awanturników, którą przetłumaczył i przygotował dla was Gnom. Częstujcie się. 🙂

Instrukcja Awanturnicy Piramida Horusa PL

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: