Nie przy stole #6 – Człowiek z M3

Rozejrzyj się wokół siebie. Być może siedzisz właśnie w hipsterskiej kawiarence z laptopem na kolanach, ewentualnie tabletem w ręku – nie wstydź się, nam się to raczej nie zdarza. Być może jedziesz właśnie gdzieś autem, ale wiedziałeś, że dziś kolejny odcinek Nie przy stole i nie mogłeś się opanować, aby nie włączyć swojego smartfona. Proszę, wyłącz go, zanim spowodujesz wypadek. Jeśli stoisz na czerwonym świetle, wyłącz go, zanim ten z tyłu dostanie apopleksji i wjedzie ci w du…ży tył twojego samochodu. Być może jednak siedzisz teraz w domu. Jeśli tak, tym bardziej – rozejrzyj się ponownie.

Sytuacja nr 1:

Wracasz do domu po ciężkim dniu pracy. Jesteś wykończony i jedyne o czym marzysz to ZAGRAĆ W STARCRAFTA, którego odebrałeś właśnie z poczty, i którego dumnie niesiesz po pachą. Kumple mają przyjść za godzinę, ale nie martwisz się tym, właśnie przekraczasz próg klatki schodowej. Żona też nie będzie marudzić – pojechała dziś do siostry. Przekręcasz klucz w zamku, lekkim kopniakiem otwierasz drzwi… Twoim oczom ukazuje się puste mieszkanie i powiewająca karteczka, na której widnieje napis: Ekipa od przeprowadzek była dzisiaj rano, zapomniałam Ci powiedzieć. Nie gniewaj się Skarbie, już jutro wspólna noc w naszym nowym mieszkaniu!

Sytuacja nr 2:

Jesteś studentem, a jak wiadomo studenty to syf, brud i malaria, zwłaszcza podczas pisania jakiejkolwiek pracy – licencjackiej czy magisterskiej. Proszę się nie obrażać, sama osiągnęłam już drugi level. Rozejrzyj się wokół siebie, powiem ci po raz trzeci! Kubki z niedopitą herbatą w każdym możliwym miejscu? Czekoladowe batoniki do wspomagania pracy mózgu, od których tyjesz? Piętrzące się stosy książek na biurku? Dziwne konstrukcje z notatek na komodzie? I ty, coraz mniejszy, siedzący na jakimś skrawku krzesła lub łóżka z pogłębiającą się z dnia na dzień klaustrofobią. Klasyka gatunku.

Sytuacja nr 3:

Nie jesteś biednym mężem żony wariatki, nie jesteś studentem. Mieszkasz sobie w kilka osób z rodziną i do twojej dyspozycji jest jeden pokój. Do dyspozycji twojego brata też. Tak się składa, że to ten sam pokój. Nie ma w nim miejsca na stół, połowę pokoju zajmują biurka. Jedyny duży stół jaki macie, znajduje się w podłużnej, mikroskopijnej kuchni, w której narażony jest na tłuste odpryski z patelni.

Co łączy te wszystkie osoby? Pewnie już wiecie, ale ja palę się, by wam to dobitnie powiedzieć: BRAK STOŁU. Mąż, którego żona wykiwała (swoją drogą powinna spotkać ją sroga kara), niewyspany student z odciskami na opuszkach palców, przeciętny mieszkaniec Polski w wieku przedprodukcyjnym – ich wszystkich łączy ten sam ból, ból braku godziwego stołu, na którym można rozłożyć wielką grę z milionem figurek bądź ogromną planszą.

Co robić w takiej sytuacji? Oczywiście można ten godziwy stół kupić, ale oczywiście można też nie mieć na niego dodatkowego Qwirkle - Nie przy stole #6miejsca w mieszkaniu albo nie mieć na niego pieniędzy (trzeba przecież kupić nową grę, której nie będzie gdzie rozłożyć, hurra!). Można też posprzątać rzeczy z jakiegoś większego blatu, ale istnieje wtedy niebezpieczeństwo, że nie będzie możliwe poruszanie się po mieszkaniu przed wypiciem Red Bulla. Poza tym… Myślicie, że studentowi chce się sprzątać? Proszę was, chyba nigdy nie byliście w akademiku.

Prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest: użyj podłogi! Zauważcie, że dużo łatwiej upchnąć rzeczy z jednego kąta pokoju w drugi, niż posprzątać je ze stołu czy biurka. Po pierwsze, podłoga jest większa (nawet w przeciętnym M3), zatem upchnięcie przedmiotów da nam całkiem niemałą wolną przestrzeń, po drugie przesuwając rzeczy z jednego kąta w drugi nic im się nie stanie. Kiedy chcielibyśmy wykonać taką samą operację z rzeczami na stole uzyskalibyśmy dużo mniej wolnej przestrzeni, poza tym przedmioty mogłyby się uszkodzić (potrzaskać, złamać) spadając z ponad metrowej wysokości.

No dobra, ale ja gram tylko w Carcassonne i Qwirkle. – powie mi ktoś – Po co ja to czytam? Aha!, krzyknę i wskażę paluchem, na tego, kto spróbuje mnie uciszyć, bowiem te gry to doskonałe przykłady, obrazujące istotę problemu.

Wszelkie gry kafelkowe czy takie, w których po prostu dokłada się kolejne klocki czy inne elementy potrzebują dużej przestrzeni. Eee, a ja w Małego Księcia gram w kawiarni na tych małych, okrągłych stolikach… – odezwie się po raz drugi ta sama łajza, przerywając mi nieproszona. Otóż wyjaśniam, nie chodzi mi o gry, w których to, co budujesz będzie miało z góry określoną przestrzeń przez planszę (Scrabble, Mondo) czy przez zasady gry (Mały Książę). Mówię o grach w stylu właśnie Carcassonne, Qwirkle, Claustrophobii, Architektonu czy nawet Basiliki, czyli o grach, w których  istotne jest dołożenie jakiegoś elementu i często rozgrywkę psuje możliwość ułożenia klocka czy kafla tam, gdzie byśmy chcieli, bo uwaga – tam jest już koniec stołu.

A co z planszówkowymi kolosami? Do tego chyba nie muszę was przekonywać. Gry takie jak StarCraft, Mage Knight, Railway Tycoon, Kupcy i Korsarze czy miażdżąca The Campaign for North Africa potrzebują ogromnej ilości miejsca. Często nie wystarcza na nie przeciętnych rozmiarów stół czy ława, które – być może – posiadacie w domu.

Oczywiście nie twierdzę, że granie na podłodze jest wygodniejsze, ale jest na to sposób. Kilka poduszek, jedna wielka poducha czy – jeszcze lepiej – jakiś Fatboy i życie od razu staje się piękniejsze. Poza tym, nie marudźcie! Wy nie macie stołu (albo macie zawalony przez jakieś bzdety), a doktor Tomasz Piechocki nie miał nawet upragnionego M3. 😉 Cieszcie tymi, nawet małymi miejscami, które posiadacie. Wyobrażacie sobie, jak bardzo musieliby się natrudzić bohaterowie Nie ma róży bez ognia, żeby zagrać w jakąś planszówkę? Przecież oni nawet wolnej podłogi tak naprawdę nie mieli. 😀

Advertisements

One comment

  1. Polecam zestaw składający się z pełnych drzwi + 2 krzesła + poduchy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: