Bestiariusz graczy #6: Anarchista

Anarchista

Anarchista twierdzi, że zasady są po to, żeby sobie były, bo grać można bez ich większej znajomości. Instrukcje na ogół są grube i nudne, a czytanie ich to droga przez mękę. Dziesiątki reguł do zapamiętania, opisów kart do przeczytania, wykazy wszystkich możliwych akcji… Po co to komu? Na dobrą sprawę wystarczy przecież opis ze spodu pudełka i pobieżne przejrzenie opisanych przykładów (pod warunkiem że są z obrazkami, tych bez obrazków nie należy ruszać). Jakoś to będzie, najwyżej coś się zaimprowizuje albo zmusi jakiegoś lamusa, żeby na szybko przejrzał instrukcję i dowiedział się, co właściwie mamy dalej robić. Anarchista to człowiek wyjątkowo zapracowany, na szczęście mamy XXI wiek i dlatego, gdy uda mu się znaleźć wolne siedem minut, jest szansa że łaskawie rzuci okiem na wideorecenzję na Youtube, żeby móc za kwadrans wyjaśnić swoim gościom reguły gry, w którą mają grać. Jednak ulubioną kwestią Anarchisty jest nie tylko „nie doczytałem”, ale jeszcze „nie słuchałem”. Wszak to nie on zawsze zmuszony jest do tłumaczenia zasad gier, czasem to jemu tłumaczą. Choć by wyrazić się precyzyjniej, powinienem raczej napisać: próbują tłumaczyć. Anarchista, gdzieś tak między trzecim a czwartym zdaniem, wyłącza się i zaczyna kontemplować: plansze, pionki, figurki, żetony, innych graczy… Mniej więcej w połowie wyjaśnień rzuci energicznie: „Dobra, grajmy już, reszta wyjdzie w praniu”. Mówić jak wygląda potem rozgrywka z takim osobnikiem, byłoby obrazą dla wyobraźni czytelników.

Ulubione gry: te, których reguły już zna

Jak sobie radzić z Anarchistą: Kiedy Anarchista tłumaczy reguły za każdym razem, kiedy jest nieprzygotowany, chowamy grę z powrotem do pudełka i wyciągamy inną, którą znają wszyscy pozostali gracze. Kiedy to my tłumaczymy, a Anarchista nie słucha, każemy mu być pierwszym graczem i za każdym razem, gdy popełni błąd albo nie wie co zrobić, udzielamy mu reprymendy i każemy powtarzać ruch do skutku, aż nie wykona go poprawnie (wersja łagodna) lub ograniczamy czas, jaki może na to przeznaczyć – na przykład 15 sekund. Po ich upływie zwyczajnie ignorujemy jego turę.

Advertisements

One comment

  1. Brawa dla was, że udało się wam wymyślić jakikolwiek sposób na Anarchistę, co jednak robić gdy tacy stanowią większość w grupie..? A nawet gdy nie mają przewagi liczebnej, zawsze jakoś udaje się im zdominować nas psychicznie :/ Granie z takimi to hodowla wrzodów na źołądku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: