Bumerang. Polowanie na dzikie zwierzęta. Recenzja

Gra na parę - Bumerang #3Bumerang to familijna gra licytacyjna dla 3 – 5 graczy. W pudełku od gry znajdziemy: instrukcję, karty przedstawiające 6 gatunków zwierząt (m. in. kangura, rybę, żółwia) i 2 tereny łowieckie na każdej z nich (ogólnie jest 5 terenów łowieckich, m. in.: woda, pustynia czy lasy), sznurek, z którego należy zrobić okrąg, 60 bumerangów (12 dla każdego gracza niezależnie od rozgrywki) i 5 znaczników dla każdej osoby z terenami łowieckimi na awersie. Rozgrywka jest bardzo prosta, a jej zasady da się wytłumaczyć bez problemu w 2 minuty. Na początku gry każdy z graczy dostaje 5 znaczników terenów łowieckich i 12 bumerangów. Następnie tasujemy karty i rozkładamy je wokół okręgu ze sznurka w taki sposób, aby dostępnych było 5 terenów łowieckich. Każdy z graczy w tajemnicy wybiera jeden z terenów – te karty, na których widnieje ten właśnie obszar łowiecki będą mogły trafić do jego kolekcji. Zaczynamy licytację – każdy z graczy naprzemiennie wrzuca do okręgu jeden bumerang. Kiedy jedna z osób spasuje, zabiera wszystkie bumerangi, które wylądowały w okręgu i kładzie zakryty znacznik terenów łowieckich na talii kart. Licytacja toczy się, aż wyłonimy jej zwycięzcę. To ta osoba ma pierwszeństwo w zbieraniu kart. Kiedy wszyscy zbiorą już zwierzaki, sytuacja powtarza się. Jeśli zostały jakieś niezebrane karty, dokładamy do nich kolejne. Grę wygrywa ten, kto zdobędzie najwięcej punktów. Punkty przyznawane są na końcu gry: ten, kto ma najwięcej zwierząt z danego gatunku, dostaje za nie punkty (w przypadku remisu obaj gracze), dodatkowo 6 bumerangów to jeden punkt. Bumerangi mogą także zadecydować o zwycięstwie. W przypadku końcowego remisu punktowego, grę wygrywa ten, kto ma więcej bumerangów.

Tematyka

gnom: 4 – Licytacyjna gra o polowaniu Aborygenów? Nie powiem, temat interesujący i sympatyczny, ale raczej wątpię, żeby kogoś podekscytował. Warto jednak zaznaczyć, że tematyka Bumerangu nie jest czysto pretekstowa i pod tym względem jest naprawdę spójna. To nie jest pierwsze lepsze polowanie, nikomu nie trzeba też tłumaczyć, że rzecz dzieje się w Australii – to po prostu od razu widać i czuć. A przy tym, choć temat polowań może być drażliwy, to przedstawiony jest tu w taki sposób, który nikogo nie powinien obruszyć czy dotknąć.

shubgami: 4 – Fajnie współgra z mechaniką, choć sam w sobie nie jest porywający. Mimo że chodzi tu o polowanie na australijskie zwierzęta, temat wydaje się być lekki, przyjemny, dowcipny – podczas gry czujemy raczej, że kolekcjonujemy gatunki zwierzaków, niż wieszamy ich głowy na ścianie. Zresztą za grę odpowiada wydawnictwo Granna – jest więc delikatnie, zabawnie i bez rozlewu krwi. 😉

Mechanika

gnom: 3 – Mechanika Bumerangu jest bardzo zgrabna, niezwykle banalna, ale przy tym satysfakcjonująca. Przy licytacjach jest sporoGra na parę - Bumerang #4 kombinowania, musimy przemyśleć je sobie wcześniej – czy warto grać o najwyższą pulę, czy lepiej jednak zebrać dodatkowe bumerangi; czy wycofać się teraz, czy poczekać jeszcze kolejkę lub dwie, żeby łup był większy; które łowisko obstawić żeby wygrać najwięcej, a które żeby zdobyć cokolwiek, kiedy nie ma szans na zwycięstwo w licytacji… Wbrew pozorom w tej prostej i małej gierce jest naprawdę sporo decyzji do podjęcia. Szkoda natomiast, że mechanizm licytacji nie został jakoś urozmaicony, choćby w postaci jakichś opcjonalnych reguł. Nie dlatego, że działa źle, bo jest całkiem dobry, ale dlatego, że dość szybko się nudzi (wątpię, żeby ktoś chciał zagrać w Bumerang więcej niż dwa razy pod rząd) i nie jest tak ekscytujący, jak mógłby być.

shubgami: 4 – Bumerang został naprawdę bardzo fajnie pomyślany i co najważniejsze, mimo że teoretycznie kierowany do dzieci, uważam, że jest jedną z gier, która usatysfakcjonuje dorosłych w ich własnym gronie. Podczas całej partii istotny są: blef, umiejętność ocenienia własnych możliwości w danej rundzie, oszacowanie, co obstawią przeciwnicy i obstawienie tak, żeby mieć szansę zebrać chociaż jedno zwierzątko. Jedyne co może trochę popsuć frajdę z zabawy, to nierówny rozkład sił. Mimo że nie ma tu efektu kuli śniegowej, jeśli w danej rundzie mamy mało bumerangów, a akurat jest bardzo dużo kart do zgarnięcia, może być trudno odrobić nam starty. Licytacja daje mi satysfakcję, myślę, że próba jej urozmaicenia skończyłaby się tak naprawdę przewagą formy nad treścią – a tak jest prosto i fajnie! I zawsze jest dużo śmiechu, kiedy ktoś prawie wypstrykał się z bumerangów, a jakaś mała cholera przed nim spasuje i zgarnie wszystkie ze stosu w okręgu. 🙂

Wykonanie

gnom: 5 – Świetna oprawa graficzna, wszystkie elementy są dobrej jakości, a pudełko gdyby było ciut mniejsze, byłoby idealne. Nieco (ale naprawdę niewiele) trudności sprawiła nam instrukcja, pozostawiając po sobie kilka niedomówień, z którymi jednak bardzo szybko udało się uporać. Jak na taką grę, uważam że wykonanie jest wzorowe.

shubgami: 5 – To właśnie wydanie tej gry sprawiło, że wiedziałam, iż muszę ją mieć! 🙂 Bumerang wydany jest bardzo ładnie – grafiki na kartach są naprawdę świetne i pomysłowe – zwierzęta nie zostały przedstawione dosłownie, a bardzo kolorowo i wręcz nierzeczywiście. Podoba mi się to. Karty są niezłej jakości (choć lepiej zaopatrzyć się w koszulki bo krawędzie lekko się ścierają), małe bumerangi (łatwo je zgubić, więc trzeba uważać i najlepiej przeliczyć je przed i po rozgrywce) oraz znaczniki wykonane są z dość grubego kartonu. Fajnymi bonusami są sznurek, w którym należy umieszczać bumerangi podczas licytacji i sposób pokazania jego wiązania w instrukcji. Kolorystyka gry urzeka (jest w podobnym klimacie, co Ubongo).

Cena

Gra na parę - Bumerang #5gnom: 4 – Jest nieźle, ale ciut mniej (od 5 do 15 złotych, w zależności od sklepu ;)) i byłoby perfekcyjnie. Jasne, że to mała gra, z niewielką w sumie liczbą elementów, ale daje sporo frajdy, jest regrywalna (byle nie za często!) i bardzo dobrze wykonana. A więc: warta swojej ceny.

shubgami: 5 – Mnie udało się nabyć Bumerang po okazyjnej cenie na forum http://www.gry-planszowe.pl, ale w sklepach ceny wahają się od 30 do 45 zł. Wydaje mi się, że nawet cena z górnej granicy przedziału jest bardzo fajna, jak na radochę, jaką możemy mieć z tej gry.

Czas rozgrywki

gnom: 4 – Typowa partyjka trwa mniej więcej 20, może 25 minut, właściwie niezależnie od liczby graczy (czas oczekiwania na swój ruch to maksymalnie pięć sekund). Dłuższa – byłaby nieznośnie nużąca, krótsza – niewarta zawracania sobie głowy tą grą. Czas rozgrywki jest w Bumerangu dobrze wyważony.

shubgami: 4 – Około 30 minut emocjonującej zabawy. Jedynym problemem może być zniechęcenie, kiedy wiemy, że nie mamy już szans na zwycięstwo (a to widać zwykle trochę przed końcem rozgrywki, choć oczywiście – zależy to od rozkładu kart). Niemniej, gra się przyjemnie, miło i bez downtime’ów.

Skalowalność (3 – 5 osób)

gnom: 4 – Moim zdaniem w Bumerangu występuje niewielka różnica między rozgrywką w minimalnym a maksymalnym gronie, na korzyść tego drugiego. Przede wszystkim licytacja jest tym ciekawsza i bardziej nieobliczalna oraz emocjonująca, im więcej osób uczestniczy w grze.

shubgami: 4 – Nie odczuwam, aby podczas rozgrywek z określoną ilością osób było bardzo lepiej, albo bardzo gorzej. Zawsze dobrze bawiłam się, grając w Bumerang. Przy trzech osobach napięcie jest większe, ale jest też trochę prościej i rywalizacja może sprowadzić się do 1 vs 1. Przy pięciu zaś musimy zdecydowanie bardziej obserwować, w co będą szli nasi przeciwnicy i odkrywanie znaczników obszarów łowieckich może nas bardzo zaskoczyć; siły podczas takiej rozgrywki będą bardziej rozłożone. Myślę, że najbardziej optymalnie będzie jednak w przypadku pojedynku czterech osób, choć tak, jak mówię – gra i w 3 osoby, i w 5 jest bardzo fajna.

Podsumowanie

gnom: Gra na parę - Bumerang #6To nie jest gra, którą każdy koniecznie powinien posiadać w swojej kolekcji. To nie jest gra, którą ktoś się zachwyci, i za którą gotów będzie oddać majątek. Jest to natomiast bardzo sympatyczna, solidna pozycja, która znajdzie swoich fanów. Na tyle prosta i uniwersalna, że ma szansę sprawdzić się we wszystkich tych sytuacjach, kiedy akurat nie planujemy romantycznej randki albo nie idziemy z kumplem na piwo. Czyli wtedy, gdy będzie nas więcej niż dwoje.

shubgami: Bumerang to pozycja obowiązkowa przede wszystkim dla tych, którzy grają z dziećmi. Są emocje, jest śmiech, jest zabawa i nie ma poczucia nudy – tu każdy ma takie same szanse, a dużo zależy od szczęścia, bowiem rozkład i ilość zwierząt w każdej rundzie mogą być inne. Ale nawet jeśli nie gracie z dziećmi, polecam wam Bumerang jako przyjemny filler, który was odpręży i sprawi, że rozluźnicie się po jakimś worker placement pełnym kombinowania. Bumerang to naprawdę bardzo dobra pozycja, która od początku mnie zafascynowała i urzekła swoją prostotą, dynamiką i ładnym wykonaniem. 🙂

Ocena: 83% zadowolenia
gnom: 24/30
shubgami: 26/30
Łącznie: 50/60

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: