Poznaj smaki Japonii. Tokaido. Recenzja

Tokaido to gra autorstwa Antoine’a Bauzy, w której od 2 do 5 graczy wciela się w podróżników przemierzających Japonię. Wyprawa SONY DSCzaczyna się w Kioto, a celem graczy jest dotarcie do Edo i zebranie podczas tej wędrówki jak największej liczby punktów. Ten, kto zgromadzi najwięcej punktów zwycięstwa wygrywa bowiem całą rozgrywkę. Plansza przedstawia drogę, która składa się z kilkudziesięciu pól. Te pola to różnego rodzaju przystanki, które dawać nam będą karty, a te w konsekwencji będą pomagały nam zgromadzić punkty. Są więc obowiązkowe przystanki – Gospody, w których będziemy mogli skosztować różnych potraw (ale uwaga, podczas podróży nie możemy dwa razy kupić tego samego przysmaku), są Wioski, w których będziemy mogli nabyć pamiątki i tworzyć z nich kolekcje, Świątynie, gdzie oddamy nasze monety na ofiarę (na koniec rozgrywki ten, kto oddał najwięcej złota do świątyni zdobywa aż 10 punktów! Kolejna osoba 7, następna 4, a ostatnia 2), pola Spotkań, gdzie będziemy mogli wymienić kilka słów z innymi wędrującymi i dzięki temu np. zarobić parę monet, są także pola Panoram, które pozwolą nam fotografować piękne, mijane przez nas okolice, Gorące Źródła, do których przybycie gwarantuje nam 2 lub 3 punkty oraz Targowiska, których odwiedzenie da nam aż 3 złote monety. W Tokaido najważniejsza jest jedna, kluczowa zasada: ten, kto jest ostatni porusza się pierwszy. Warto zatem nie wyprzedzać zanadto naszych towarzyszy i skorzystać z jak największej liczby pól, które dadzą nam różne profity. W całej rozgrywce istotną rolą pełnią także karty postaci. Na początku gry dostajemy dwie do wyboru, po czym decydujemy się na jednego podróżnika. Każdy bohater posiada różne specjalne zdolności, które wpływają na obraną przez nas strategię i dają nam dodatkowe bonusy w grze.

Tematyka

shubgami: 4 – Tokaido jest lekkie, przyjemne, nieco leniwe. Klimat podróży, podczas której zwiedzamy urokliwe zakątki czy próbujemy nowych smaków jest odczuwalny. Temat idealnie oddaje familijność tego tytułu i jego sympatyczną prostotę. Ot, zwiedzamy Japonię i przy okazji czekają nas małe niespodzianki, które będziemy musieli dobrze wykorzystać.

gnom: 4 – Bardzo przyjemna tematyka dla gry rodzinnej. Bez wątpienia przypadnie do gustu wszystkim otaku i miłośnikom Japonii w ogóle, ale nawet, jeśli klimat Kraju Kwitnącej Wiśni nieszczególnie przemawia do naszej wyobraźni, spacer po Tokaido ma sporą szansę okazać się nader błogim doświadczeniem.

Mechanika

shubgami: 4 – Gra jest prosta, a nasze decyzje są raczej oczywiste. To jednak wcale nie psuje zabawy płynącej z rozgrywki. Jest trochę rywalizacji, interakcja co prawda jest znikoma (zwiększa się bardziej przy pojedynku dwuosobowym, ale o tym później), ale naprawdę nieraz czeka się w napięciu, jakie pole zajmie przeciwnik i czy przypadkiem nie będzie to miejsce, na które sami zacieramy łapki. Namieszać można też trochę podczas obowiązkowego postoju w Gospodzie – jeśli widzimy, że nasz rywal ma mało pieniędzy (tj. 1 lub 2 monety), możemy celowo wykupić mu tańszy smakołyk, aby w konsekwencji nie miał za co się posilić i nie zdobył 6 punktów. Oczywiście, nie możemy tego zaplanować z wyprzedzeniem, ponieważ Tokaido jest grą mocno losową i opiera się na doborze kart, na których kolejność nie mamy żadnego wpływu. Nie traktuje tego jednak jako wady – Tokaido to niezobowiązujący tytuł, którym SONY DSCmożemy miło zakończyć niedzielne granie bądź potraktować go jako konkretniejszy przerywnik. Nie stanie się on raczej głównym daniem podczas planszówkowego spotkania, ale kto wie – być może, tak jak i ja, będziecie mieli nieraz ochotę rozegrać dwie partie pod rząd. Podoba mi się, że mamy do wyboru wiele postaci, które mają specjalne zdolności – dzięki temu rozgrywki będą bardziej różnorodne, a my możemy uknuć małą strategię postępowania w grze. Czy mechanika w Tokaido ma jakieś minusy? Ano ma, właściwie jeden główny, z którym od razu musimy się pogodzić, siadając do stołu w celu rozegrania partii. Mianowicie, musimy się przygotować na to, że ani nam, ani nikomu innemu nie będzie opłacało się zbyt szybkie wybieganie naprzód. W Tokaido chodzi o to, by zebrać jak najwięcej punktów, czasem więc będziemy stawać na polach, które z pozoru nie są dla nas tak atrakcyjne jak inne. Jednak jeśli i tak mamy je po drodze, a jesteśmy ostatni (więc skacząc na to pole, będziemy mogli skorzystać z jego bonusów i pójść na kolejne, znowu zdobywając punkty), to zwyczajnie opłaca nam się na nim stanąć, niż nie zgarnąć choćby jednego punktu.

gnom: 4 – Tego elementu bałem się najbardziej w Tokaido. Moje obawy dotyczyły głównie tego, czy gra nie okaże się jednak zbyt prosta, a w efekcie nudna. Na szczęście nie znalazły one odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jak zauważyła Shubgami, rozgrywka toczy się w sposób nieco leniwy, ale przy tym angażuje wszystkich graczy. Dróg do zwycięstwa jest kilka i szczególnie w przypadku partii cztero- i pięcioosobowych trzeba dość szybko zdecydować się na konkretną strategię i dążyć do jej realizacji. Różnice punktowe pomiędzy graczami na koniec gry najczęściej bywają niewielkie, dlatego duże znaczenie mogą mieć przyznawane po zakończeniu rozgrywki dodatkowe premie, na przykład za zebranie największej liczby kart określonego typu. Podoba mi się element wyboru postaci, która zawsze ma wpływ (czasem większy, czasem mniejszy) na obranie strategii. Fakt, że losowość w Tokaido jest duża, ani trochę nie wypływa negatywnie na rozgrywkę – nie przegramy tylko dlatego, że podeszły nam złe karty: zwycięstwo jest wynikiem konsekwencji w realizacji założeń i odpowiedniego reagowania na to, co się dzieje przy stole. Główną wadą Tokaido jest moim zdaniem kiepska regrywalność – po zakończeniu partii raczej nie ma się ochoty zagrać od razu kolejnej, a wszystkie rozgrywki są do siebie niestety dość podobne.

Wykonanie

shubgami: 5 – Tokaido jest prześliczne i tu nie ma o czym dyskutować. Kolorystyka jest bajeczna, a surowość formy robi wrażenie. To jedna z najpiękniej wydanych gier i na pewno jedyna w swoim rodzaju, która ma wyjątkową i oryginalną szatę graficzną. Jakość też stoi na wysokim poziomie, szkoda jedynie (wspominałam o tym tutaj), że karty Panoram nie są wykonane z kartonu, natomiast jest to drobiazg. Gra zdecydowanie robi wrażenie!

gnom: 4 – Tu nie ma wątpliwości – Tokaido jest przecudne. Ten minimalizm w oprawie graficznej jest zachwycający, a ilustracje bardzo SONY DSCprzyjemne dla oka. Trwałość poszczególnych elementów wydaje się zadowalająca (czy taka jest faktycznie okaże się tak naprawdę za kilka miesięcy). Dość istotną jednak wadą jest bardzo zła wypraska, w której przestrzenie na karty i żetony są zdecydowanie za małe i zbyt płytkie. W dodatku pudełko jest jednak większe, niż powinno być i jeśli wyciągniemy z niego wypraskę, 3/4 przestrzeni zajmie powietrze.

Cena

shubgami: 4 – Tokaido można nabyć już za niecałe 100 zł, co wydaje mi się ceną przystępną. Jasne, mogłoby być trochę taniej, ale biorąc pod uwagę jakość i wykonanie elementów, naprawdę wiesz, za co płacisz.

gnom: 3 – Cena wydaje się być adekwatna do zawartości, mimo to sadzę, że jest nieco za wysoka. Gdyby zmniejszyć pudełko, zrobić coś z wypraską, żeby była użyteczna i obniżyć cenę o 20 złotych – byłoby w sam raz.

Czas rozgrywki

shubgami: 4 – Nie ma żadnych downtime’ów, czasem tylko ktoś dłużej się (tj. dłużej niż 5 sekund) zastanawia, ale zdarza się to bardzo rzadko. W Tokaido wszystko jest instynktowne. Świetnie, że punkty liczone są na bieżąco – to pozwala nam kontrolować sytuację i pod koniec gry nie trzeba przeliczać wszystkich kart. Niestety mały minus jest taki, że kiedy w połowie gry widzimy, iż nie mamy szansy dogonić rywala partia nieco traci na znaczeniu i przez część rozgrywki możemy się trochę nudzić.

gnom: 4 – W rzadkich sytuacjach zdarza się, że rozgrywka nieco się dłuży. Ma to miejsce szczególnie wtedy, gdy w skutek źle zaplanowanego ruchu czekamy na swoją kolej relatywnie długo, lub gdy w efekcie serii źle zaplanowanych ruchów wyraźnie odstajemy od innych graczy pod względem liczby punktów.

Skalowalność na dwie osoby

shubgami: 3 – Strasznie bałam się rozgrywki we dwoje. Drżałam, że będzie tak jak w 7 Cudów Świata – Antoine Bauza znowu wymyślił wirtualnego przeciwnika sterowanego naprzemiennie przez dwójkę graczy. Na szczęście jest 100% lepiej. Tokaido na dwie osoby skaluje się całkiem nieźle – w końcu możemy celowo komuś coś zabrać i jak najbardziej nam się to opłaca (kiedy gramy w kilka osób lepiej jednak grać pod siebie niż szkodzić innym, chyba że faktycznie któryś z graczy może zdobyć naraz dużo punktów)! Jest okej, ale wolę zagrać w więcej osób. A jeśli w więcej, to w ile…? Myślę, że Tokaido najlepiej skaluje się na trzy osoby – pojedynek jest wtedy SONY DSCnajbardziej zacięty i zwyczajnie jest najtrudniej. Kiedy gramy w 2-3 osoby na jednym polu może stanąć tylko jedna osoba, natomiast w pojedynku cztero- i pięcioosobowym niektóre pola mogą być zajęte przez dwie osoby (wtedy ten, kto stoi dalej drogi głównej, jest ostatni).

gnom: 4 – Podobnie jak Shubgami, po lekturze instrukcji nie byłem zbyt pozytywnie nastawiony do wariantu dwuosobowego. Okazało się jednak, że jest naprawdę grywalny i nie został wepchnięty do Tokaido na siłę. Choć wolę tę grę na 4 i 5 osób, rozgrywka dwuosobowa również jest ciekawa i mimo uginającej się pod ciężarem innych pudeł półki, od czasu do czasu sięgamy z Shubgami po Tokaido żeby rozegrać szybką i przyjemną partyjkę.

Podsumowanie

shubgami: Tokaido nie zawiodło mnie, a pozytywnie zaskoczyło. Mimo pewnych wspólnych elementów z tytułem 7 Cudów Świata gra podoba mi się i według mnie zasługuje na miano bardzo dobrego rodzinnego tytułu. „Tym razem w końcu podeszła do gry tak, jak trzeba i nie oczekiwała po Tokaido mózgożernej rozrywki” – powiedzą niektórzy, ci bardziej złośliwi. Odpowiem wam tak: „Chciałam dobrej zabawy i tym razem ją dostałam”. 🙂

gnom: Oszałamiająca szata graficzna i prosta, sympatyczna rozgrywka to główne zalety Tokaido. To gra familijna i powinna spodobać się wszystkim tym, którzy grywają w planszówki ze swoimi dzieciakami. Szczególnie wówczas, gdy do dyspozycji jest jeszcze kilka innych tytułów, aby nie katować w kółko Tokaido, bo istnieje wtedy szansa, że dość szybko nam się znudzi.

Ocena: 78% zadowolenia
shubgami: 24/30
gnom: 23/30
Łącznie: 47/60

Dziękujemy wydawnictwu Hobbity.eu za przekazanie gry do recenzji.

wydawnictwo Hobbity.eu

Reklamy

One comment

  1. Reblogged this on ciekawegry.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: