Nie przy stole #9 – Co w trawie piszczy?

 

Co zabrać ze sobą do plecaka na wyprawę rowerową? Jakie gry będą idealnie nadawały się na piknik? W co pograć przy ognisku, a w co na na plaży? Jednym słowem: jakie planszówki piszczą w trawie i nadają się w plener? W tym odcinku dowiecie się, jakie tytuły sprawdzą się na świeżym powietrzu.

Koc w kartę?

Ręka w górę, kto choć raz ciupał na plaży w Remika bądź Makao. Tak, wiem – ja też. Makao zawsze podbijało moje serce mnogością zasad. Każdy, dosłownie każdy z kim grałam, twierdził, że któraś karta działa inaczej niż twierdziła reszta. Wypracowanie reguł, które odpowiadałyby wszystkim, zajmowało dobre 15 minut, aż w końcu jedno z nas z nutą rezygnacji w głosie pytało: „Czy możemy w końcu zagrać?”. Partia w karty świetnie sprawdza się na kocu, a samo pudełko z grą jest zwykle mało problematyczne w transporcie – zajmuje wszak niewiele miejsca. Jedyne, co może sprawić nam kłopot podczas rozgrywki to wiatr, pragnący popsuć nam szyki (wskazany parawan nad polskim morzem). Nie powiem wam tutaj, jak przekonać boga wiatru, by był wam przychylny. Mogę jednak pokazać wam, co warto zabrać ze sobą na piknik.

Nie przy stole #9 - Gra na paręPictureka! (gra w karty) – to tytuł imprezowy i familijny, zatem sprawdzi się raczej wśród większej liczby osób, na przykład wtedy, gdy ze znajomymi wybierzecie się nad wodę czy zrobicie sobie przerwę podczas rowerowej wycieczki. Gra jest lekka i dowcipna, ale pozwala trochę pogłówkować, kiedy próbujemy znaleźć na naszych kartach jakiś konkretny element rozpoczynający się na daną literę czy odpowiadający opisowi. W pudełku znajdują się cztery mini gry – raz kart będziemy się pozbywać, innym razem je zbierać. Zawsze jednak nasz umysł musi szybko pracować, a oko powinno być bystre. 🙂

Famiglia – to gra dla 2 osób autorstwa Friedemanna Friese, polegająca na tworzeniu jak najsilniejszej grupy mafiosów. Gracze werbują gangsterów z ulicy, a cały pojedynek wygra ten, kto stworzy najbardziej wpływowy gang. W grze są dostępni mafiosi pochodzący z czterech rodzin: La Famiglia, Kasjerzy, Brutale, Najemnicy. Każda z tych grup ma specjalnie zdolności, które mają być pomocne w pozyskiwaniu coraz to lepszych gangsterów.

Ponadto warto przyjrzeć się takim tytułom, jak: Dobble, Zimna Wojna: CIA vs KGB czy Fasolki

Mało znaczy więcej zabawy

Kiedy zabieramy grę na świeże powietrze należy pamiętać o paru rzeczach. Przede wszystkim, jeśli planujemy pieszą lub rowerową wycieczkę warto, aby gra nie była duża, a przynajmniej dużo nie ważyła. Drugą istotną kwestią jest ilość różnorodnych elementów w pudełku, trzecią – ich wielkość. Najlepszym rozwiązaniem jest zabrać tytuł lekki z niedużą liczbą żetonów czy pionków, które nie będą wielkości główki od zapałki. Nie chcemy chyba, by zawartość pudełka została przez nas zakopana w piasku bądź skończyła jako element wykończenia mrowiska? Jakie tytuły sprawdzają się w trawie i na plaży?

Pędzące Żółwie – zajmują niewiele miejsca na samym kocu i nie posiadają dużej liczby elementów – pionki są naprawdę spore i łatwo Pędzące Zółwie#1 - Gra na paręsię nie zgubią, a kartoniki – po jednym zerknięciu – można spokojnie odłożyć do pudełka (wystarczy zapamiętać i nie oszukiwać, kto jakiego żółwia wylosował ;)). Gra jest z gatunku tych niezobowiązujących, które przy okazji dają nam możliwość blefu i dobrej zabawy. Idealnie sprawdzi się we dwójkę i w większym gronie – nie przeciąży naszego umysłu i nie zmęczy nas czasem trwania rozrywki.

Duchy – mimo iż posiadają całkiem niemałe pudło, można je bez problemu przetransportować bez niego. Wystarczą dwa worki strunowe – jeden na planszę a drugi na figury duchów, które są wystarczająco duże, by nie zakopały się nam w żadne niepożądane miejsce. Duchy to gra prosta i szybka, dlatego bez problemu można rozegrać kilka partii, które zajmą nam 30 minut, a potem spokojnie ruszyć na podbój fal. 🙂 Ten tytuł zabierzmy jednak na odpoczynek we dwoje, wszak to gra przewidziana tylko dla dwóch osób.

Co jeszcze warto wziąć pod uwagę: Rój, Story Cubes czy Qwirkle, które choć posiada sporo kafli, wydaje mi się odpowiednie na taki wypad – płytki stanowią planszę, która mieści się przed nami, a reszta kafli spoczywa w białym płóciennym worku. Ponadto elementy są dość duże i podczas gry nie zmieniamy ich położenia.

Sceneria czyli wczuj się w klimat

Czarne historie - Gra na paręWiosenne i wakacyjne wypady kuszą beztroską, dlatego warto wybierać gry, które nie będą was cały czas absorbowały,  i które, być może, przyciągną do tego hobby waszych przyjaciół spoza planszówkowego grona. Jakiś czas temu na naszym blogu ukazał się tekst, w którym znalazły się propozycje tytułów, jakie warto zabrać na Majówkę [klik!]. Podczas naszego wyjazdu, oprócz gry Dixit, absolutnym hitem okazały się Czarne Historie, w które graliśmy wokół ogniska. Klimat zrobił swoje i efekty widać od razu – pojawiły się głosy, żeby w Czarne Historie zagrać ponownie. 🙂 Niektóre miejsca szczególnie nadają się do snucia ciekawych opowieści. Co powiecie na grę w Dawno, dawno temu… w murach opuszczonego zamku albo pojedynek w Anioła Śmierci w postapokaliptycznej scenerii?

Reklamy

One comment

  1. Akurat niedawno odkryłam dla siebie Story Cubes i Pictureka 🙂 Są szczególnie fajne z tej racji, że można je zabrać gdziekolwiek, i grać z kimkolwiek, bo reguły można wymyślać własne – dają dużo możliwości do wspólnej twórczości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: