Pierwsze kroki #2: Terra Mystica

Terra Mystica to gra ekonomiczna przeznaczona dla 2 – 5 osób. Każdy gracz obejmuje dowodzenie nad jedną z aż 14 zróżnicowanych ras i dąży do jak najefektywniejszego jej rozwoju. W dużym uproszczeniu, gra toczy się w trzech obszarach – na planszy, gdzie przekształcamy teren, budujemy osady i rozwijamy je w faktorie, świątynie, twierdzę i sanktuarium; na planszy gracza, gdzie zarządzamy swoimi zasobami i wprowadzamy rozmaite usprawnienia oraz na planszy kultów, na której zabiegamy o przychylność sił nadprzyrodzonych. Rozgrywka toczy się przez sześć tur, podzielonych na trzy następujące po sobie fazy (dochodów, akcji, porządkowania) a jej zwycięzcą zostaje ten, kto zgromadzi największą liczbę punktów na koniec.

Krok pierwszy – Co w środku i na zewnątrz?

Pudło do gry jest duże i bardzo ciężkie. Waży chyba ze trzy kilo. Nie ma w tym nic dziwnego, wszak w środku znajdziemy kilkaset rozmaitych elementów, z czego ponad połowa jest drewniana! Pierwsze otwarcie pudełka wywołuje prawdziwy szok. Martwiłem się, czy po wyciągnięciu żetonów z wyprasek uda się domknąć wieko, na szczęście niepotrzebnie – zamyka się bez problemu, choć w środku nie zostaje dużo powietrza. Brak wypraski w tym wypadku naprawdę ciężko uznać za wadę. Żeby wszystko miało wydzielone miejsce, Terra Mystica musiałaby mieć chyba ze cztery razy większe opakowanie. Oprawa graficzna całości jest estetyczna, miła dla oka, ale nie robi jakiegoś oszałamiającego wrażenia. Ilustracje są okej, żetony wyciska się bez trudu, a znajdujące się na nich symbole są dość czytelne.

Krok drugi – Przed pierwszą partią…

Taka ilość elementów może niektórych przerazić. Szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę, że każdy do czegoś służy i ze wszystkimi tymi regułami przyjdzie się nam zmierzyć. Na pierwszy rzut oka nie zachęca też instrukcja, która jest długa, zawiera sześć dodatków i nie wydaje się napisana wystarczająco przystępnie, co chwilę musiałem wracać do czegoś, co już przeczytałem, żeby skojarzyć, o czym właściwie czytam teraz. Ale jak się już wgryziemy, przestaje to być problematyczne.  Reguł jest dużo, są ze sobą powiązane i początkowo nastręcza to trudności, jednakże szybko można załapać o co chodzi, kiedy już zaczniemy grać. Mniej więcej w połowie instrukcji darowaliśmy sobie czytanie jej „na sucho”, rozłożyliśmy grę i zaczęliśmy partię, co chwilę doń zerkając. Poszło całkiem sprawnie.

Krok trzeci – Przestrzeń do gry

Jak zapewne już się domyślacie, Terra Mystica wymaga sporej przestrzeni. Sama plansza nie jest wybitnie kolosalna, ale ma swój rozmiar, a do tego dochodzi nam jeszcze niemała plansza kultów i plansze graczy. No i pozostałe elementy, żetony monet, bonusów czy łask, kostki robotników… Bez wątpienia nie jest to gra, którą zabierzemy zawsze i wszędzie ze sobą. Rozłożenie i złożenie gry zajmie nam dobry kwadrans, a tłumaczenie jej zasad – przynajmniej drugie tyle.

Krok czwarty – Pierwsza rozgrywka

Terra Mystica to zdecydowanie gra, która zyskuje na dłuższej znajomości. Przy pierwszym kontakcie nie za bardzo wiemy, co robić, jakie akcje wykonywać, co się najbardziej opłaca, a co jest ruchem kompletnie bezsensownym. Po pierwszych turach zaczyna się to nam nieco klarować, ale wciąż nie na tyle, żeby mieć o niej większe pojęcie. To, co możemy zrobić – a więc możliwe do podjęcia akcje – dość szybko wchodzi w krew, natomiast to, co zrobić powinniśmy, nie jest już takie oczywiste. W grze nie występuje losowość (co tym bardziej premiuje doświadczonych graczy), a poziom interakcji jest praktycznie zerowy – szczególnie w przypadku rozgrywki dwuosobowej. Wydaje mi się też, że to najsłabszy wariant Terry i dużo ciekawiej jest, gdy nad planszą zasiada czterech albo pięciu graczy. Ogólne wrażenia z rozgrywki mam jak najbardziej pozytywne, z wielką chęcią w najbliższym czasie wrócę do tej gry i tym razem spróbuję jakoś sensownie zaplanować swoje ruchy. Będzie to wymagało pewnych wyrzeczeń, wszak doba nie jest z gumy, a jedna partia trwa spokojnie jakieś półtorej godziny.

Dziękujemy wydawnictwu Bard.pl za przekazanie gry do recenzji.

Bard Centrum Gier

Reklamy

4 Komentarze

  1. Tak słabo napisanej recenzji jeszcze nie czytałem, moim zdaniem nic z niej nie wynika poza tym że gra was przytłoczyła. Bardziej wygląda na to że nie chce wam się już nic pisać o tej grze ale że dostaliście gratisa to wypada coś tam skrobnąć. Ogólnie wniosek dla mnie jest jeden: macie problemy z ogarnięciem zaawansowanych gier strategicznych i od takich powinniście trzymać się z daleka.

    1. Ogarnij się, to nie jest recenzja…

    2. detrytus · · Odpowiedz

      dokładnie…strata czasu na czytanie. Nic tego nie wynika, poza tym, że ciężka i dużo elementów.

  2. […] opublikowaliśmy tekst, w którym Gnom dzielił się wrażeniami z gry Terra Mystica. Od teraz ogłaszamy dwutygodniowy rabat (do 11.06.2013) na tę grę w sklepie […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: